Moda na jakościowe burgery opanowała już całą Warszawę i
zaczyna się powoli rozprzestrzeniać na inne miasta. Ich wybór i poziom jest
bardzo zróżnicowany, od całkiem przeciętnych po wybitne. Coraz więcej modnych
restauracji ma je w swoim menu, a za chwilę pewnie ciężko będzie znaleźć takie
które by go w swojej karcie nie miały. Postanowiłem i ja zrobić swojego burgera
w oparciu o składniki kuchni którą lubię chyba najbardziej, czyli włoską. Swój
charakter zawdzięcza rucoli, suszonym pomidorom i frico, czyli waflowi
zrobionemu ze stopionego parmezanu.
Przygotowanie:
Mięso wymieszać z posiekaną rucolą i suszonym pomidorem.
Przyprawić pieprzem i uformować w krążek. Oprószyć solą i smażyć na mocno
rozgrzanym grillu lub patelni grillowej kilka minut w zależności od tego jaki
rodzaj wysmażenia preferujemy. Bułkę
również zgrillować. Na „frico” czyli wafelek parmezanowy: dwie łyżki starego
parmezanu wsypać na dość mocno rozgrzaną nieprzylegającą patelnię i równo
rozłożyć, żeby wafelek miał odpowiedni kształt i grubość. Poczekać, aż parmezan
się rozpuści a na wierzchu pojawią się bąbelki powietrza. Po ok. jednej minucie
zdjąć patelnię z ognia, poczekać aż ostygnie i odkleić wafelek. To samo można
zrobić w piekarniku. Do podania wykorzystałem jeszcze marynowane i pieczone
małe cebulki i sos pomidorowy przypominający trochę ten pizzy.
Składniki na porcję:
mięso wołowe 150 250 g
garść rucoli
połówka suszonego pomidora.
grubo mielony pieprz
2-3 łyżki tartego parmezanu
























