wtorek, 15 lutego 2011

Konfitury z cebuli





















 
















Nie wiem skąd w ogóle pochodzi pomysł na konfitury z cebuli, ale na mojego nosa powstały gdzieś na południu Europy, w Francji, a może w Belgii…naprawdę nie wiem. Stanowią doskonały dodatek do mięs, pasztetów czy serów. Można je używać zarówno na ciepło jak i na zimno, jako samodzielny dodatek do potraw, albo jeden ze składników sosu do mięsa. Ich samodzielne zrobienie chodziło mi po głowie od kiedy przywiozłem je z jakiegoś zagranicznego wyjazdu. Po skończeniu słoika okazało się, że w Polsce nie jest to zbyt popularny produkt i żeby je mieć trzeba je sobie po prostu zrobić. Zajrzałem więc do największej kopalni przepisów czyli do netu i na podstawie wielu mniej lub bardziej skomplikowanych receptur, polskich i zagranicznych opracowałem własną wersję. Nie ukrywam, że poszedłem trochę na skróty, bo konfitury potrzebowałem „na dziś” i pominąłem etap w którym przed smażeniem zasypuje się cebulę cukrem i odstawia na noc żeby puściła soki. Pojęcia nie mam czy ta czynność wpłynęłaby na ostateczny smak i konsystencje, ale liczę na to, że znajdzie się ktoś kto ma ode mnie większe doświadczenie w tej kwestii i mnie oświeci. Moje konfitury wprawdzie wyszły bardzo smaczne, ale jeśli mogą być lepsze….








Przygotowanie:

Cebule obrać, poprzekrawać na cztery, a później pokroić w cienkie piórka. Wrzuć na patelnię z rozgrzaną oliwą z oliwek i smażyć na małym ogniu do zeszklenia. Dosypać cukier i jeszcze chwilę smażyć, Dolać ocet winny, wino i dusić na małym ogniu do prawie całkowitego odparowania płynów, ale bez przesady, bo po schłodzeniu konfitury jeszcze stężeją. Dusić tak długo żeby cebula była miękka, ale nie rozpadała się, a jej ostateczny smak balansować za pomocą octu winnego, cukru i soli. Jeszcze gorącą nałożyć do słoików i zakręcić.







Składniki:

1 kg czerwonej cebuli
1 ½  kubka czerwonego wytrawnego wina
1/2  - 2/3 kubka balsamico
Ok. 350 g cukru
1 łyżeczka ziół prowansalskich
Sól, pieprz do smaku

3 komentarze:

  1. czytałam juz o tym konfiturach, wspaniały dodatek do mięs:) piekne zdjecia jak zwykle:) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też miałam ochotę zrobić taki "dżemik", bo prawie wcale nie lubię słodkiego i dżemów normalnych nie jadam. A mięso to i owszem!

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam kiedyś przepis na tę konfiturę, ale nie mogłam sobie przypomnieć gdzie. Fajnie, że jest u Ciebie, na pewno zrobię ;) Piękne zdjęcia, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń