poniedziałek, 31 grudnia 2012

Pasztet z kaczki






































Pasztet tak jak bigos też robię przeważnie raz w roku, w Boże Narodzenie właśnie. Poza tym, że przyjemnie jest zjeść coś smacznego co samemu się zrobiło, to jeszcze ładnie zapakowany może być atrakcyjnym prezentem, albo tak zwanym gościńcem podczas świątecznych odwiedzin. Mój pasztet praktycznie co roku jest jakiś inny, albo… „bardzo inny”:) Tegoroczny wyszedł mi jednak na tyle dobry, że postanowiłem się nim podzielić i przepis zamieścić na blogu, zwłaszcza, że jest mój. Jeśli lubicie kaczkę to polecam, zawiedzeni nie będziecie, bo jej smak jest mocno wyczuwalny.

 Przygotowanie:

Kaczkę pokroić na mniejsze części i umieścić w garnku z wrzącą wodą. Dodać słoninę, boczek, warzywa, listek, ziele i gotować pod przykryciem na wolnym ogniu. Po ok. 30 minutach wyjąć słoninę i odstawić do zmielenia. Pozostałe mięso posolić i dalej gotować, aż będzie miękkie. Po ugotowaniu odcedzić i ostudzić, pozostawiając wywar. W czasie kiedy mięso się gotuje podsmażyć na gęsim smalcu lub maśle, cebulę z czosnkiem, dodać po chwili wątróbkę i dusić pod przykryciem ok. 10. min. Kiedy wszystkie składniki są już ugotowane i ostudzone należy je zmielić, pierwszy raz na średnich oczkach i kolejne dwa razy na najdrobniejszych. Do zmielonego mięsa dodać namoczoną w wywarze z gotowania bułkę, jajka, dobrze wymieszać i przyprawić solą i pieprzem. Jeśli konsystencja masy będzie za sucha można do niej dodać trochę wywaru pozostałego z gotowania mięs. Na samym końcu dodać suszoną żurawinę (pozostawiając jej część do dekoracji) i ponownie wymieszać. Nagrzać piekarnik do 220 C, formy do pieczenia o wysmarować gęsim smalcem lub masłem, obsypać tartą bułka i wypełnić przygotowaną masę maksymalnie do ¾ wysokości. Formy umieścić na blasze z wodą i włożyć do piekarnika. Po 30 min pieczenia zmniejszyć temperaturę do 180 C i piec kolejne 60 min. Przed pieczeniem można wierzch masy pasztetowej posmarować tłuszczem i galaretką która pozostała po gotowaniu mięs. Można też piec bez kąpieli wodnej, ale dzięki niej mamy gwarancję, że się nie przypali i nie wyschnie. 

 Składniki:

½ kaczki (ok. 800 g)
150 g łopatki wieprzowej

200g surowego boczku

250g wątróbek drobiowych

100 g słoniny

1 łyżka kaczego lub gęsiego tłuszczu.

2 jajka

1 sucha kajzerka

1 spora cebula

kawałek selera

1 średnia pietruszka

1 średnia marchew

2 ząbki czosnku

3 łyżki majeranki

2 listki laurowe

2 ziarenka ziela angielskiego

kilka łyżek tartej bułki do wysypania formy

ok. 100g żurawiny

sól, pieprz do smaku.








poniedziałek, 24 grudnia 2012

Bigos




Bigos robię praktycznie raz w roku, właśnie na święta. Bardzo nieskromnie to zabrzmi, ale swoją wersję tego dania uważam za najlepszą:) Być może dlatego, że przepis dopracowywany przez lata odpowiada mojemu gustowi. Czyli, jest lekko kwaśny, a zarazem słodkawy, zawiera tyle samo mięsa co kapusty no i oczywiście kwestia przypraw, grzybów, wędzonych śliwek czy jałowca. Im więcej rodzajów mięs tym lepiej, dziczyzna bardzo mile widziana. Ja w tym roku akurat jej nie miałem i dlatego użyłem kaczki. Generalnie nie ma co oszczędzać, bo wiadomo, im lepszych składników użyjemy tym efekt końcowy będzie lepszy. Dobrze  jest go po ugotowaniu odstawić na noc i następnego dnia jeszcze chwilę podusić, ale nie za długo. Niektórzy twierdzą, że prawdziwy bigos powinno się gotować nawet parę dni, ale ja do zwolenników tej teorii nie należę, zbyt długo gotowany staje się trochę „maziowaty” a poszczególne składniki tracą swoją strukturę. 




Przygotowanie:



Kapustę kiszoną porządnie odcisnąć (sok pozostawić), niezbyt drobno pokroić i wrzucić do garnka o grubym dnie i zacząć dusić na wolnym ogniu. Wyluzowaną i pokrojoną na spore kawałki kaczkę przesmażyć na patelni wraz z resztą surowych mięs, boczkiem i cebulą. Dolać wody, ziele, listek, ziarna jałowca, majeranek i dusić ok. 40 min. Następnie posolić, popieprzyć, przełożyć garnka z kapustą, dodać wino, miód, koncentrat pomidorowy, namoczone wcześniej grzyby i dusić całość kolejne 40 min. Po tym czasie dodać pokrojone na grube kawałki wędliny i dalej dusić ok. 1 godziny. Dodać śliwki i dusić jeszcze 30-40 min. Całość przyprawić na końcu solą, pieprzem, miodem i w razie kiedy bigos będzie za mało kwaśny sokiem z kiszonej kapusty. Warto też zabezpieczyć się na wypadek kiedy będzie za kwaśny i mieć w zanadrzu świeżą kapustę. Najlepiej spróbować bigos na początku gotowania i ew. od razu ją dodać, żeby zdążyła zmięknąć. Zamiast czerwonego wytrawnego wina i miodu można użyć madery. 



Składniki:

2 kg kiszonej kapusty
300 g łopatki wieprzowej
300 g szpondra wołowego
½ kaczki ok. 800g
200 g udźca z indyka
300 g wędzonego boczku
300 g wiejskiej wędzonej kiełbasy
100 g szynki
50 g smalcu z gęsi
50 g suszonych borowików
2 spore cebule
kubek czerwonego wytrawnego wina
100-150 g suszonych wędzonych śliwek
2-3 łyżki koncentratu pomidorowego
3 liście laurowe
4 ziarna ziela angielskiego
4 ziarna jałowca
2 łyżki majeranku
2-3 łyżki miodu
sól, pieprz

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Rosti z grzybami i szynką



Taka tam sobie prosta przekąska. Zrobiłem ją jeszcze jesienią kiedy można było zebrać ostatnie chiodini, czyli popularne na północy Włoch grzybki, rosnące min. w przydomowym ogródku. Można je oczywiście zastąpić jakimiś innymi, świeżymi bądź mrożonymi, np. kurkami czy borowikami. Szynka dojrzewająca jaka bądź, ale polecam jeśli będziecie mieli okazję spróbować prosciutto di San Daniele , która jedynie popularnością może ustępować parmeńskiej, bo w smaku jest moim zdaniem od niej lepsza. I na koniec moja wariacja na temat szwajcarskiego rosti, nie za bliska oryginałowi, ale za to wyjątkowo chrupka. 


Przygotowanie:

Ziemniaki obrać i wykroić z nich cienkie włoski lub wiórki, albo zetrzeć na tarce o grubszych oczkach. Rozgrzać patelnię z oliwą i rozłożyć cieniutką warstwę przygotowanych w ten sposób ziemniaków. Można dla lepszego związania podsypać je trochę mąką, ale konieczne to nie jest, ziemniaki mają w sobie na tyle dużo skrobi, żeby utrzymać kształt placka. Smażyć kilka minut aż osiągną złoty kolor i będą chrupkie, posolić do smaku. Rozgrzać drugą patelnię, położyć na niej plasterki szynki i poczekać chwilę aż zrobią się chrupiące. Następnie zdjąć je z patelni, wlać oliwę i przesmażyć na niej grzyby, lekko posolić. Wyłożyć wszystko na talerz i polać odrobiną pozostałego po smażeniu grzybów i szynki tłuszczu. Przybrać natką pietruszki. 


Składniki na 2 porcje:


2 średnie ziemniaki

2 plastry szynki dojrzewającej

2 garści świeżych lub mrożonych grzybów (chiodini, kurki, prawdziwki)

oliwa

natka pietruszki

sól, pieprz

niedziela, 9 grudnia 2012

Sałata z kaki



Odrabiania blogowych zaległości ciąg dalszy. Świeże kaki już wprawdzie z drzew dawno pospadały, ale za to polskich sklepach podobno całe zatrzęsienie. Przechodząc codziennie obok kakowego drzewa stojącego w ogródku zastanawiałem się do czego by te owoce wykorzystać, bo same w sobie jakoś specjalnie mnie nie zachwycały (mało smaku i bardzo słodkie) I w końcu, jeszcze w jakiś ciepły dzień mnie oświeciło, że idealna byłaby z nimi sałatka. Słodycz kaki, przełamany serem pleśniowym i orzechami okazał się strzałem w dziesiątkę. Wykonanie jest tak proste, że trudno nawet mówić o jakimś przepisie. Polecam.



Przygotowanie:



Kaki przekroić i wydrążyć z niego kulki lub obrać ze skóry i pokroić w dowolne plasterki. Zmieszać z pozostałymi składnikami i lekko skropić octem i oliwą.


Składniki:



mix sałat

owoc kaki

ser pleśniowy

pestki granatu

orzechy włoskie

oliwa EV

biały ocet winny

czwartek, 6 grudnia 2012

Risotto Pookcook

Niestety z tak zwanych przyczyn wyższych musiałem swój blog na jakiś czas porzucić.
Najważniejsze jednak, że wracam i postaram się nadrobić zaległości i usatysfakcjonować wszystkich, którzy czekali na kolejne wpisy. Za wszystkie serdeczne i troskliwe maile bardzo dziękuję i obiecuję już nie znikać na tak długo. 




Kolejne risotto które prezentuję,  tym jednak razem mojego pomysłu. Stąd zresztą i nazwa, albo raczej z braku pomysłu:) Chciałem nadać temu daniu o charakterze raczej domowym trochę bardziej wykwintny wygląd, który umożliwiłby podanie go podczas proszonej kolacji. Nie wiem czy goście chwalili przez grzeczność, czy rzeczywiście zrobiło na nich wrażenie, sami zresztą oceńcie czy wygląda choć trochę elegancko. No i ten niezwykły ser Montasio, który w regionie Friuli jest absolutnym numerem jeden. Z tego co wiem w Polsce też jest dostępny, w sieci sklepów „Piccola Italia &…”. Nie wiem jakiej jakości, bo go nie próbowałem, ale jest. Próby robienia tego z serem typu Gouda lub Edamski stanowczo odradzam:)


Przygotowanie:

Na rozgrzaną patelnię o grubym dnie wlać oliwę, dodać pokrojoną w kostkę cebulę i smażyć chwilę, ale nie tak żeby zbrązowiała. Dołożyć ryż, smażyć chwilę, aż się zeszkli, a następnie dolać wino. Cały czas mieszając dolewać powoli bulion aż ryż go wchłonie. W między czasie przesmażyć na patelni kurki i boczek. Pod koniec gotowania risotto dodać stary ser, a po chwili masło i przyprawić do smaku solą. Należy pamiętać że konsystencja dobrego risotto powinna być lekko płynna więc w razie potrzeby należy dodać jeszcze odrobinę bulionu. Ryż musi też być ugotowany al.dente, czyli delikatnie twardawy w środku. Na ciepły talerz wyłożyć płaską warstwę perfekcyjnie przygotowanego risotto i ułożyć na nim podsmażone wcześniej, kurki z boczkiem, listki rucoli, płatki parmezanu i ziarenka różowego pieprzu.



Składniki dla dwóch osób:

160-180g ryżu Arborio
100-120g sera Montasio (3 miesiącznego)
ok. 0,5 l bulionu warzywnego lub drobiowego
ok. 50 – 80 g boczku lub szynki dojrzewającej
spora garść kurek
spora garść rucoli
1 mała cebula
chlust białego wytrawnego wina
oliwa EV
3 łyżki masła
płłatki parmezanu
sól, różowy pieprz

 

środa, 7 listopada 2012

Paczuszki z mozzarelli




Bardzo prosta rzecz, ale dzięki jakości użytych składników bardzo wdzięczna. Kto nie miał okazji próbować mozzarelli z bawolego mleka to polecam choć raz zaszaleć, nie jest ona aż tak droga, za to smak jest dużo bardziej wyrazisty od tej z mleka krowiego. Oczywiście można ją zastąpić zwykłą, tak samo jak dojrzewającą tyrolską szynkę zwykłym boczkiem i danie też będzie smaczne, ale polecam jednak spróbować. Zrobione przeze mnie paczuszki to w zasadzie przystawka, ale podając je z sałatą i jakimiś dodatkami jak np. smażone grzybki czy bagietka, spokojnie może pełnić rolę dania głównego. Dlatego też nie podaję ilości składników dla określonej liczny osób.



Przygotowanie:

Szynkę pokroić na bardzo cienkie plasterki, im cieńsze tym danie będzie smaczniejsze.
Ułożyć je na krzyż, kładąc w środku mozzarellę, zawinąć w paczuszki i spiąć wykałaczką.
Umieścić je w żaroodpornym naczyniu i piec w piekarniku (ok.220C) z włączoną opcją grill ok. 4- 5 min, tak żeby boczek się przyrumienił a mozzarella nie wypłynęła do naczynia.



Składniki:

mozzarella bufala 250 g (lub zwykła)
100 g dojrzewającej szynka typu speck lub boczku
grzybki z patelni
liście sałaty i ziół. 



poniedziałek, 22 października 2012

Salsiccia Burger




Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie jest to raczej popularny typ hamburgera, który funkcjonuje we Włoszech. Co więcej, nawet nie mam pojęcia czy w ogóle coś takiego się tu przyrządza. Trudno też nazwać to hamburgerem, bo to przecież wieprzowina. Ale skoro cienko pokrojone buraki nazywa się carpacciem to pomyślałem czemu nie:) To po prostu moja wizja tej kanapki w oparciu popularny w tym kraju i rozsławiony na cały świat produkt, czyli surową kiełbasę znaną pod nazwą Salsiccia. 


Na pozór nie wiele się różni od naszej białej kiełbasy, a jednak różnice są i to nie małe. Przede wszystkim rodzaj użytego do jej produkcji mięsa. Te prawdziwe, robione w niewielkich masarniach w odróżnieniu od przemysłowych, które robione są z byle czego, wytwarza się ze są ze ściśle określonych części mięsa: z ramion, nazywanych szynką przednią i niezbyt chudego boczku. W cyklu produkcyjnym do mięsa dodaje się również wino (białe lub czerwone), sól, pieprz i ew. niewielkie ilości przypraw, takich jak koper, gałka muszkatołowa czy szałwia. Forma w której najczęściej występuje salsiccia jest już dokładnie taka jak ta w której występuje nasza kiełbasa czyli mięso zapakowane w dość cienkie jelita. Czasem występuje też plastikowym flaku o dużej średnicy. I właśnie, kiedy zobaczyłem u miejscowego rzeźnika grube plastry takiej kiełbasy ( „pasta di salsiccia”) od razu pomyślałem żeby zrobić z niej kanapkę typu hamburger. Domyślam się, że u nas będzie ciężko kupić coś takiego, ale ze zdobyciem mielonego mięsa i odpowiednim przyprawieniu go problemu być już nie powinno. Do podania proponuję opiekane rozmarynowe ziemniaczki i sos, który jest czymś w rodzaju czosnkowego majonezu zrobionego na oliwie. Oczywiście jeśli ktoś woli ketchup….


Sposób przygotowania:

Rozgrzać grill lub patelnię grillową i ułożyć na niej mięso wraz z ziołami. Smażyć po kilka minut na każdej ze stron. Pod koniec ułożyć na nim kawałki sera, przykryć i poczekać aż się rozpuści. Wsadzić w opieczoną bułkę wraz z warzywami i sałatą. Na sos. Do żółtka, dodać rozgnieciony czosnek i odrobinę musztardy, a następnie wkręcić oliwę EV i ocet winny przyprawiając do smaku szczyptą soli. 
 



czwartek, 18 października 2012

Risotto alla Rovigina




Nigdy chyba nie zrozumiem, dlaczego taka fantastyczna potrawa jak risotto jest w naszym kraju tak mało popularna i zamyka rankingi sprzedaży w większości włoskich restauracji. Z tego samego zapewne powodu wybór ryżu potrzebnego do jej przygotowania jest w naszym sklepach taki mały i ogranicza się przede wszystkim do Arborio. Inne gatunki jak Vialone nano czy Originario są praktycznie niedostępne, a przynajmniej ja się z nimi nie spotkałem, że o rażąco wysokich cenach i marżach importerów tylko wspomnę. Na szczęście inne składniki potrzebne do przyrządzenia tego dania są ogólnie dostępne i majątku nie kosztują. Jak ktoś nie lubi wątróbki i w risotcie jeszcze się rozsmakować nie zdążył to polecam na początek zrobić to danie z samymi grzybami, dodając ich nieco więcej niż podałem w składnikach. Gorąco polecam:) Wybaczcie, nazwa znowu włoska potrawy, ale taką przypisał jej włoski autor w jednym z magazynów kulinarnych.

Byłbym zapomniał o małym jubileuszu:) Ten przepis jest dwusetnym zamieszczonym na moim blogu. Wszystkim czytelnikom dziękuję za liczne odwiedziny i serdecznie pozdrawiam.



Przygotowanie:


Namoczone wcześniej grzyby odsączyć i wraz z wątróbką i anchois niezbyt drobno pokroić. Na rozgrzaną oliwę wrzucić pokrojony czosnek, dodać grzyby, wątróbkę i smażyć chwilę, aż wątróbka i grzyby lekko się zarumienią. Następnie dodać ryż, smażyć tak długo aż się zeszkli i zacząć powoli dolewać bulion. Mieszać, dolewać, mieszać, itd… dopóki ryż nie będzie prawie miękki, tzn. al dente. Pod koniec tego procesu dodać masło, posiekaną natkę, parmezan, przyprawić do smaku, przykryć i pozostawić na ma bardzo małym ogniu na jakieś 2 minuty. Za mieszać i od razu podawać, pamiętając o tym że risotto nie może być zbyt gęste i po lekkim przechyleniu talerza powinno po im spływać. 



160 g ryżu Vialone nano lub innego do risotto
80 g wątróbki drobiowej lub cielęcej
10 g suszonych borowików
2-3 fileciki anchois
garść posiekanej natki pietruszki
oliwa EV
50g masła
4 łyżki startego parmezanu

poniedziałek, 15 października 2012

Mini penne z salami



Temat włoskiego salami jest mi szczególnie bliski, bo należy ono do moich ulubionych wędlin dostępnych w tym kraju. Występuje w bardzo wielu odmianach, różniących się od siebie rodzajem użytego mięsa, smakiem i cyklem produkcyjnym. Od gotowanych po wędzone, od długo sezonowanych po prawie surowe, w zależności od rodzaju i regionu w którym się je wytwarza. Najbardziej popularne są chyba jednak te dojrzewające, surowe, zrobione z mięsa wieprzowego i to właśnie one smakują mi najbardziej. Proces dojrzewania jest uzależniony od grubości kiełbasy i pożądanego efektu, wacha się od kliku tygodni do nawet roku i odbywa się w stałej temperaturze (ok. 15-18 C ) oraz wilgotności ( ok. 70-80%). Im dłużej sezonowane tym twardsze. Do prezentowanego poniżej dania użyłem miękkiego krótko dojrzewającego salami domowej produkcji i to ono właśnie stanowi podstawę jego smaku. Nie chcąc się zbytnio znęcać nad Wami zachwytem nad tym wspaniałym i niedostępnym dla większości salami, dodam tylko, że zapewne jakieś przyzwoite można zakupić w niektórych sieciach delikatesów i sprawić sobie tym samym odrobinę przyjemności. Wszak ilości potrzebna do przyrządzenia tego dania, a co za tym idzie wydatek jest raczej symboliczny. Przestrzegam tylko przed pokusą wykonania tego sosu w oparciu najtańsze produkty salami podobne, bo efekt będzie po prostu żałosny. 

Przygotowanie:


2 ząbki czosnku przesmażyć na oliwie, pamiętając aby go nie przypalić. Dołożyć pokrojone lub rozdrobnione salami, anchois i smażyć jeszcze chwile, ale nie za długo. Dodać przecier pomidorowy, posiekaną bazylię i przyprawić do smaku solą i pieprzem. Na końcu przed zmieszaniem z ugotowanym makaronem zmiażdżyć pozostały ząbek czosnku i dodać go do sosu.


Składniki dla dwóch osób:

ok. 70-80 g salami
200g makaronu
3 ząbki czosnku
garść świeżych liści bazylii
3-4 niewielkie fileciki anchois
4-6 łyżek przecieru ze świeżych pomidorów
1/3 kubka oliwy EV
sól, pieprz






czwartek, 11 października 2012

La vendemmia II – coniglio al cabernet


Czyli królik w Cabernet - druga część winobrania i dań stworzonych z dodatkiem winogron. 




































   
Jako że, jasne owoce które zbiera się wcześniej już opisałem, wpis ten dotyczyć będzie ciemnych i tym razem zawierać będzie danie mojego autorstwa. Nie jest specjalnie spektakularne, ani też skomplikowane, a wykonać je można dosłownie w 20 min. Do jego zrobienia nie są też potrzebne winogrona szczepu cabernet, można je zastąpić tymi przeznaczonymi do jedzenia. Tak samo jak użyte mięso nie musi być mięsem z królika, a tym bardziej roladą z combra. Ja akurat kupiłem malutkiego królika i do przygotowania dania użyłem jego najlepszą część, ale spokojnie można je zastąpić innym, chociaż królika polecam, zwłaszcza jako alternatywę dla osób przejedzonych kurczakami. Musicie mi znowu wybaczyć tę lekko pretensjonalną nazwę, ale chciałem być już konsekwentny i tak jak przy jasnych nazwać danie zgodnie z nazwą szczepu, który akurat był zbierany, czyli Cabernet. Swoją drogą, baaaardzo smaczne winogrona. 



Przygotowanie:

Mięso oczyścić, posolić, popieprzyć i odstawić. Na rozgrzaną oliwę wrzucić całe ząbki czosnku, rozmaryn i smażyć chwilę na niewielkim ogniu, do momentu aż czosnek się trochę zezłości, a następnie wyjąć z oliwy. Podkręcić trochę gaz i na rozgrzaną już mocniej patelnię wrzucić mięso. Obsmażyć ze wszystkich stron na złoto, dodać mały chlust czerwonego wina, ocet balsamiczny, połowę winogron i zmniejszyć gaz. Dusić pod przykryciem kilka, kilkanaście minut w zależności od gatunku użytego mięsa. Kiedy winogrona się już rozpadną, należy przetrzeć powstały sos przez sitko, aby pozbyć się pestek i skórek, po czym wlać go z powrotem na patelnie dodając pozostałą część pokrojonych na połówki i pozbawionych pestek winogron. Podgrzewać jeszcze chwilę całość, ale tak żeby winogrona się nie rozpadły. Podawać posypane pokruszonymi i lekko przyprażonymi pistacjami jako składnik sałatowego dania głównego lub po prostu jako danie główne bez żadnych dodatków. Ta ostatnia opcja wskazana w przypadku kiedy posiłek składa się z wielu dań i siłą rzeczy nie mogą być one zbyt obfite. 



Składniki dla dwóch osób:


200 g białego mięsa (królik, kurczak, indyk)
2 spore garście winogron
2 spore gałązki rozmarynu
2-3 ząbki czosnku
mały chlust Cabernet lub innego czerwonego
ok. 6 łyżek zredukowanego (w kremie) octu balsamicznego
sól, pieprz
oliwa EV
pistacje do przybrania 




 

poniedziałek, 8 października 2012

Pieczone cebulki




Pomysł i sposób ich wykonania podpatrzyłem u pewnego włoskiego kucharza. Prosta i tania rzecz, ale na tyle urzekła mnie swoim smakiem, że postanowiłem się nią podzielić. Nie jestem tylko pewien czy w naszym kraju ten typ cebulki jest dostępny, w każdym razie ja przynajmniej się z nim nie spotkałem. Myślę jednak, że z powodzeniem można je zastąpić francuskimi szalotkami, które w naszych sklepach dostępne są bez problemu. Upieczone w ten sposób mogą pełnić rolę zarówno dodatku do dań głównych, jak i stanowić składnik w zestawie antipasti. Można je również po upieczeniu zawekować, trzeba tylko wtedy przygotować trochę więcej zalewy. 



Przygotowanie:


Ocet, wino i cukier trochę podgrzać, a następnie rozpuścić w nim cukier. Powstałą zalewą zalać umieszczone w żaroodpornym naczyniu cebulki, posolić, przykryć i wstawić do piekarnika. Piec przykryte w temp. 200 C ok. 15 min. i kolejne 15 min już bez przykrycia z ustawioną w piekarniku opcją grill, żeby złapały trochę złotego koloru. Można je wtedy za pomocą pędzelka posmarować oliwą, żeby się u góry zbytnio nie wysuszyły. W razie potrzeby podnieść temp. do 220 C, cały czas jednak pilnując, żeby cebulki się nie przypaliły na czarno. Jako dodatek do dania głównego podawać na ciepło. 



Składniki:

500 g cebulek
100 ml białego wytrawnego wina
2 łyżki białego octu winnego
ok 3 łyżeczek cukru
szczypta soli (dosłownie)
oliwa EV