niedziela, 5 września 2010

Pieczony kurczak ze śliwkami


Żaden specjalny przepis to nie jest, tylko kolejne danie powstałe po kuchennej łapance. Jest łatwe do wykonania, szybkie i niezbyt kaloryczne, mimo zawartych w nim suszonych owoców i ziemniaków. Wszystko to kwestia proporcji jak w każdej dobrej i zbilansowanej diecie, dlatego trzy, cztery śliwki na porcję, łyżka pure czy małe kawałki kurczaka zbytnio tego dania nie obciążają, a całość oceniam na jakieś 350 kalorii. Czas przygotowania to tyle ile trwa proces pieczenia, czyli ok. 30 min, plus nagrzanie piekarnika,  a to oznacza,  że można je zrobić praktycznie w każdej chwili. 

Przygotowanie:

Całego kurczaka lub jego kawałki tak jak zrobiłem to ja, posolić popieprzyć i osmażyć na  złoto. Przełożyć do żaroodpornego naczynia, delikatnie przyprawić tymiankiem, wlać białe wino, bulion, dodać śliwki (akurat w jednym pudełku ze śliwkami miałem morele więc też je dodałem), szalotki, musztardę i piec przez ok. 30 min. Na dziesięć minut przed końcem zdjąć pokrywę i podlać parę razy sosem. Polecam to zrobić na programie grill jeśli Wasza kuchenka takowy posiada. Po wyciągnięciu kurczaka z brytfanki zredukować pozostały w niej sos i w razie potrzeby zagęścić mąką ziemniaczaną, posłuży nam do polania kurczaka. Sposób podania właściwie dowolny. Mnie akurat najbardziej pasowało pure ziemniaczane, ale myślę że z samą sałatą i winegretem byłoby równie dobre.


Składniki dla dwóch osób:

4 małe nóżki z kurczaka zwane również pałkami
2 małe podudzia
garść suszonych śliwek
2 łyżki musztardy ziarnistej
½ kubka białego wina
½ kubka bulionu drobiowego
2 łyżki oliwy z oliwek do obsmażenia kurczaka
1 płaska łyżka tymianku + gałązka do przybrania
2-3 szalotki
Sól, pieprz

 

2 komentarze: