środa, 9 stycznia 2013

Gnocchi



Gnocchi są prawie takie same jak nasze kopytka, ale prawie w tym przypadku robi całkiem sporą różnicę. Niby składniki te same, podobne proporcje, a jednak… Tym co najbardziej odróżnia je od naszych kopytek to chyba wyjątkowa miękkość i puszystość oraz forma, czyli zrobione na różne sposoby zagłębienia, dzięki którym zatrzymują na sobie sos. Mogą to być klasyczne, robione widelcem rowki, albo coś co zrobiłem ja za pomocą tarki. W przygotowaniu samego ciasta też jest różnica, to włoskie robimy nie z zimnych, ale z gorących jeszcze ziemniaków i szybko zagniatamy, bo zbyt długo męczone ciasto traci całe powietrze otrzymane po przeciśnięciu przez praskę ziemniaków. Gnocchi można podawać w zasadzie ze wszystkimi sosami, których używa się do makaronów traktując je jako samodzielne danie, albo jako dodatek skrobiowy do dań głównych. 



Przygotowanie:



Ugotować ziemniaki w łupinach do miękkości w osolonej wodzie. Odcedzić, chwilę poczekać żeby nie parzyły i obrać ze skórki. Jeszcze gorące przecisnąć przez praskę dodać mąkę, jajko i zagnieść ciasto. Należy to zrobić dość szybko, nie za bardzo męcząc ciasto, dzięki czemu będzie puszyste i mięciutkie. Gotowe ciasto podzielić na porcje, a poszczególne kawałki rozwałkować na cienkie wałeczki, które następnie należy pociąć na równe kawałki. Powstałą kostkę trzeba lekko przesypać mąką, żeby się nie kleiły, a następnie za pomocą tarki lub widelca nadać im pożądany kształt. Gotować partiami w osolonej wodzie do momentu aż wypłyną na powierzchnie. Można je jeść od razu, ale jeśli mamy w planie podanie ich dla większej ilości osób to można je przygotować chwilę albo dużo wcześniej. Żeby można je było spokojnie przechowywać trzeba zaraz po odcedzeniu umieścić je na minutę w wodzie z lodem, a następnie osuszyć na szmatce. Osuszone gnocchi trzeba jeszcze tylko wymieszać z niewielką ilością jakiegoś tłuszczu (stopione masło lub oliwa), żeby się podczas przechowywania nie posklejały i przykryć folią, żeby nie wysychały. Przygotowane w ten sposób można użyć nawet na drugo dzień.





Składniki dla 4 osób



1 kg ziemniaków

300 g mąki

1 jajko

sól.



8 komentarzy:

  1. Cieszę się,że wreszcie przepis bez mięsa.Pozdrawiam w Nowym Roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "suchych" gnocchi raczej nie polecam, ale z pesto lub pomodoro, albo z masełkiem szałwiowym jak najbardziej.
      Pozdrawiam również.

      Usuń
  2. Nosze się z zamiarem przygotowania ich od dawna. Skorzystam z tego przepisu, bo jasny i klarowny. Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zapomnij napisać czy jasny i klarowny okazał się również w praktyce:)

      Usuń
  3. Co program to inna religia. Nie dalej niż wczoraj/ przedwczoraj oglądałam Prova del cuoco i właśnie w tym programie Pani mówiła, aby gniocchi wyrabiać z zimnych ziemniaków, ponieważ w przeciwnym wypadku " zabierają" zbyt wiele mąki. Nawet to do mnie przemawia. Patent mąką bardzo fajny. Wypróbuję !

    Pozdrawiamy serdecznie

    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoją drogą ciekawe gdzie oglądacie RAI I :)
      Nie wiem do czego macie jeszcze dostęp, ale akurat "prova del cuocco" to taki kącik kulinarny w rozrywkowym show, który owszem bywa ciekawy, ale ja jakąś atencją zbytnią go nie darzę, są lepsze programy albo cale kanały. Kiedyś też robiłem na zimnych ziemniakach, ale wszystkie znajome Włoszki robią na gorących więc zacząłem i ja. Moim zdaniem ciasto jest dzięki temu bardziej puszyste i miękkie. Najlepiej jak spróbujecie zrobić na dwa sposoby i wszystko samo się wyjaśni:)
      pzdr.

      Usuń
  4. Rai ogladam w telewizorze, to chyba najprostszy sposób:DD

    Lubię go raz po raz oglądać, bo się wygłupiają i czasem cos fajnego ugotują! :P
    A wracjąc do gniocchi, idę na kompromis. Pyreczki, których używam są letniawe!


    Pozdrawiamy serdecznie

    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
  5. Och nie, suchych nie podaję. Uwielbiamy z sosem z gorgonzoli,pomidorowym, ale faworytem są z masłem szałwiowym i parmezanem. w sezonie wspaniale smakują z smażonymi na chrupko kurkami. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń