wtorek, 22 stycznia 2013

Śledź


Wydawać by się mogło, niby nic specjalnego, może nawet nudnego i niezbyt docenianego, przynajmniej moim zdaniem, do tej pory. Kiedy jednak po jego zjedzeniu spotkałem się z wprost entuzjastyczną reakcją mojej włoskiej rodziny, dotarło do mnie jaki to skarb mamy w naszej  polskiej kuchni. A trzeba Wam wiedzieć, ze Włosi to naród który swoją kuchnię ceni sobie nade wszystko. Przygotowany przeze mnie śledź to absolutna klasyka, czyli olej i cebula, ale to właśnie dzięki temu możemy w pełni docenić jego smak. Od lat robię go w ten sam sposób i przyznam, że nawet nie wiem czy można inaczej. Jest wprawdzie nieco czasochłonny jak na tak proste danie, ale warto trochę czasu poświęcić, zwłaszcza na moczenie go w mleku które wyciągnie nadmiar soli i sprawi, że nabierze delikatności. Śledzie najczęściej jemy z pieczywem jako zakąskę do wódki, ale ja przypomniałem sobie, że kiedyś jeszcze w czasach PRLu jadało się go z ziemniakami jako danie główne. Nie wiem czy to nostalgia, ale smakował mi w tej formie wyjątkowo, dlatego też postanowiłem się z Wami tym „cennym odkryciem” podzielić. 




Przygotowanie:



Filety śledziowe namoczyć w mleku i zostawić w lodówce, najlepiej na całą noc. Po tym czasie opłukać i umieścić je w lekko zakwaszonym octem roztworze wody i pozostawić na kilka godzin. Wyjąć, osuszyć papierowym ręcznikiem i pokroić na spore kawałki. Następnie ułożyć w jakimś naczyniu warstwami z pokrojoną w drobną kostkę cebulą i zalać olejem.

Tak przygotowane śledzie umieścić w lodówce żeby wszystko się przegryzło, a cebula zmiękła. Dla smaku można do oleju rzepakowego dodać olej lniany, który doda śledziom dodatkowego charakteru.



Składniki:



filety śledziowe solone

mleko

biały ocet winny

olej rzepakowy

cebula

listek laurowy

5 komentarzy:

  1. w mojej części Włoch b. często robi się kanapkę z sardelami (tymi z beczki, solonymi) i cebulą. Bardzo polski przepis prawda? Zwłaszcza że sardele są duże, i moczy się je w celu odsolenia.BTW, nigdy nie przepadałam za śledziami w oleju, ale patrząc na twoje zdjęcie mam ochotę właśnie na śledzia w oleju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób, zrób, z tego co widać ten smak Włochom odpowiada:)

      Usuń
  2. Te śledziki same się robią, osobiście rąk sobie nigdy nie powyrywałam.
    Testuję na moim Włochu- lubi :)

    Pozdrawiamy serdecznie


    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jakoś mnie oświeciło, że Włosi też przecież mają swoje solone rybki i że taki śledź powinien im smakować.

      pzdr.

      Usuń
    2. smakuje im jak cholera :D

      Pozdrawiamy serdecznie

      Tapenda

      Usuń